Mikołaj Grynberg, pisarz i fotograf, zdradza nam swoje życiowe lekcje m.in. tą o przyjaźni i stracie. Opowiada o szkole, która zawiodła, dojrzewaniu w latach 80tych, milczących mistrzach, byciu polskim Żydem i o potrzebie usłyszenia swojego prawdziwego głosu. 

Ta rozmowa nie jest przyjemna i gładka. Ma swój rytm, ale też szczerość i głębię. Mocno zapada w pamięć i ciągle wraca.

Odnalezienie swojego głosu, mówienie swoim głosem to jest wielka przyjemność – mówił Mikołaj Grynberg w rozmowie z Maciejem Piwowarczukiem.

Zapraszamy do słuchania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *