O defraudacji i doświadczeniu wybaczenia, o tym czego nauczyła ją gra na wiolonczeli i podążanie za dźwiękiem, a także o największej lekcji jaką dostała od życia, a na koniec o dzieleniu się szczęściem. – opowiada Justyna Bargielska, pisarka, literatka i poetka w szczerej rozmowie z Maciejem Piwowarczukiem.

Byłam bardzo zła w chodzeniu do szkoły. Ja po prostu nie chodziłam do szkoły. Wychodziłam z domu, ale zawsze mnie jakoś znosiło – przyznaje literatka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *